niedziela, 28 grudnia 2014

Bombowo...


Witajcie!

Na bombki już co prawda ciut, ciut za późno, ale jak to się mówi " lepiej późno niż wcale" :)

Okres przedświąteczny, był dla mnie bardzo pracowity i z tego względu bombki pokazuję dopiero dzisiaj. 

A zatem...

Przedstawiam Wam moją tegoroczną bombową kolekcję. :) 

Bazą do wszystkich bombek są kule styropianowe, w większości średnicy ok 12 cm. 
Wszystkie bombki ozdabiane są serwetkami, na niektórych zastosowałam  dodatkowo cieniowanie akrylami, konturówkę posypaną na mokro brokatem lub pastę śniegową.

W świetle dziennym bombki prezentują się tak:
















   

Natomiast po zmroku... 





Pozdrawiam ciepło 
(w ten mroźny wieczór)

Ania

poniedziałek, 13 października 2014

Na górze róże...


 Pudełko jest dokładnie takie jak w tytule. 
Różany bukiecik na wieczku to motyw serwetkowy, który wycieniowałam, wykropkowałam i owinęłam bawełnianą koronką. 
Dół szkatułki natomiast pomalowałam niejednolicie delikatnymi pastelowymi odcieniami, które również sowicie schlapałam rozwodnioną, nieco ciemniejszą farbą. 













Babcia z pudełka była zadowolona, więc ja chyba też :)


Pozdrawiam 
Ania :)

niedziela, 28 września 2014

W odcieniach fioletu...


Jakiś czas temu mama zleciła mi misję pt: szkatułka z fioletowym motywem.


Fiolet...fiolet...fiolet...

Pierwsza myśl? Oczywiście: lawenda

Hmm...ale lawenda w tym przypadku była jak dla mnie nazbyt oczywista, więc odrzuciłam ją w pierwszej kolejności. Nie to żebym nie lubiła lawendy, ale przecież miało być niesztampowo. 

I cóż...

 W poszukiwaniu fioletowo- nielawendowej inspiracji przekopałam internetowe zasoby znanych mi dystrybutorów oferujących wszelakiej maści papiery ryżowe.
Znalazłam kilka interesujących motywów, ale uwagę mą przykuł wijący się romantycznie wilec. Nazwa "wilec" natomiast stanowczo zaprzecza temu aby roślinka miała cokolwiek wspólnego z szeroko pojętym romantyzmem ;)

Stwierdziłam wszakże, że jakby się ów wilec nie nazywał to do mojej sielskiej, romantycznej wizji z fioletem w tle nada się znakomicie:)


I rzeczywiście, nadał się.



Szkatułka z wilcem - kwiatem (a nie wilcem dzikim zwierzem) prezentuje się tak:




Na zdjęciach niestety fioletowy wyszedł prawie jak różowy, w rzeczywistości jednak barwa była nieco inna.




Dół szkatułki pobejcowałam ciemną bejcą, na którą następnie nałożyłam wosk ze starvaxu (kolor dąb rustykalny). Bawełniana koronka według mnie dopełnia efektu. 




Na wieczku zrobiłam fioletowe przetarcia, w dwóch miejscach nałożyłam  preparat do spękań, całość delikatnie wycieniowałam, wykropkowałam a motyw gdzieniegdzie podkreśliłam perłową konturówką. 






A czy Wam podoba się efekt końcowy?


Ściskam i pozdrawiam

Ania


czwartek, 24 kwietnia 2014

Szkatułki w kwiaty


Witajcie wiosennie!


Pogoda ostatnio rozpieszcza nas pięknym słońcem i wygląda na to, że wiosna rozhulała się na dobre. Juhu! Na to czekałam ;) Ptaki śpiewają, drzewa się zielenią, kwiaty pachną a letnie sandały nieśmiało wyglądają z piwnicy! :D 
I tylko czekać na cieplejsze dni.


Tymczasem właśnie z okazji wiosny mam dla Was dwie kwieciste szkatułki. A żeby było z jajem (w końcu mamy ciut, ciut po Wielkanocy) szkatułki powstały w grudniu :) A tak, na Święta, na Mikołaja, na prezent.


I prezentują się tak















    

Dziękuję za wszystkie komentarze i odwiedziny

Pozdrawiam
Ania

sobota, 19 kwietnia 2014

Świątecznie - jajecznie


Witajcie Kochani! 
Jeszcze ciut, ciut i mamy Święta!

Kilka ostatnich dni było bardzo owocnych w różnego rodzaju pisanki. Znalazły się wśród nich oczywiście moje ulubione ażurki, ale były również "gęsinki" zdobione metodą decoupage.

A oto kilka z nich





I tradycyjnie ażurki...










A z okazji zbliżających się Świąt chciałbym Wam życzyć dużo ciepła, radości, miłości zarówno w te Święta jak i na co dzień. 

Wesołego Alleluja!



 Pozdrawiam i ściskam ciepło
Ania 

poniedziałek, 31 marca 2014

Róże i bzy...


Witajcie!

Dzisiaj zgodnie z obietnicą coś innego niż jajka ;) Róże i bzy powstały na urodziny mamy. Taki tradycyjny decoupage to szczerze mówiąc bardzo miła odskocznia od jajczanego pyłu i oparów Ace ;) 

Dolną część szkatułek pokryłam woskiem barwiącym Starwaxu w kolorze: dąb rustical (chyba mój ulubiony kolor). Woski barwiące to bardzo fajne preparaty, powierzchnia zabezpieczona nimi jest bardzo gładka i przyjemna w dotyku. Nie wymagają już lakierowania ani zabezpieczania innymi preparatami, poza tym lakier na zawoskowanej powierzchni nie będzie się trzymał, można go z łatwością zdrapać paznokciem. Wygląda to tak: na surowe drewno nakładamy wosk, najlepiej jakąś zwykłą szmatką. Czekamy aż wosk wyschnie a następnie przecieramy i polerujemy innym kawałkiem suchej szmatki. Na pudełkach powtórzyłam tę czynność jeszcze dwukrotnie. 
Wieczko natomiast pomalowałam jasną farbą akrylową, przykleiłam motyw z papieru ryżowego, pocieniowałam, pochlapałam i wylakierowałam na błysk. Po bokach chciałam zrobić jeszcze reliefy z pasty strukturalnej, ale i ona się niestety wosku nie trzyma, więc zrezygnowałam z tego na rzecz delikatnej koronki. Po prostu nie mogłam się powstrzymać :D 

Do  kompletu w róże i bzy dorobiłam mamie jeszcze butelczynę z likierem krówkowym :) Z jednej strony na flaszcze znajdował się motyw kwiatowy, z drugiej natomiast życzenia urodzinowe. 
Całość prezentuje się tak:








Dziękuję wszystkim odwiedzającym i komentującym :)

Pozdrawiam serdecznie
Ania