Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kwiaty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kwiaty. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 17 lipca 2016

Kalie i maki

Witajcie! 

Do aniciutciut dawno nie zaglądałam co wcale nie znaczy, że się leniłam :)
Do decoupge ostatnio doszło kolejne zainteresowanie - origami, ale o tym kiedy indziej... :)

Dzisiaj chciałam Wam pokazać szkatułkę, która powstała już jakieś dwa lata temu, ale do dnia dzisiejszego nie ujrzała światła internetowego i nie była nigdzie upubliczniana.

Zdjęć niestety mam bardzo mało i są to raczej robocze fotki pstryknięte komórką, więc jakość pozostawia wiele do życzenia, ale mam nadzieję, że mimo wszystko cokolwiek na nich widać. 

Wokół motywu cieniowanie akrylami, nieśmiertelne dla mnie kropki a w rogach spękacz jednoskładnikowy. Dół bejcowany, koloru niestety nie pamiętam, ale wydaje mi się że mógł być to orzech. :)










Pozdrawiam
Ania

czwartek, 7 kwietnia 2016

Jajecznie. Po raz ostatni w tym sezonie :)

Witajcie!

Co prawda już dwa tygodnie po Świętach, ale na aniciutciut
znowu będzie jajecznie.

 Chyba już po raz ostatni w tym sezonie :)

Na pierwszy ogień idą herbaciane róże na waniliowym tle. 
Uwielbiam ten motyw. To na pewno pierwsze, ale nie ostatnie pisanki z tymi różami. 





*****


Kolejne to stokrotki i piwonie 







A na koniec coś co robiłam po raz pierwszy w życiu czyli 
jajko z niespodzianką :)

Gęsia i kurza wydmuszka. 




Mam nadzieję, że spodoba Wam się moja ostatnia porcja pisanek :)




Życzę dużo słońca

I do następnego! (już nie jajecznego)

Ania :)

niedziela, 20 marca 2016

Jajko w gorsecie

Witajcie! 

Gdzieś, kiedyś w internecie (niestety nie pamiętam gdzie i kiedy) natknęłam się na pisanki z tak zawiązaną wstążką aby imitowała wiązanie gorsetowe.
Bardzo mi się ten pomysł spodobał, więc postanowiłam zrobić swoją wersję gorsetowych pisanek. 

Oto i one :)







To jeszcze nie koniec jaj :)

Niebawem będę kolejne!

Pozdrawiam ciepło
Ania 

wtorek, 15 marca 2016

Jajecznie

Witajcie!

Dzisiaj na szybciutko kilka kolejnych pisanek.

Tym razem motyw bardziej tradycyjny - kwiatowy. Myślę, że wszystkim decoupażystkom te kwiatowe bukiety są bardzo dobrze znane, świetnie sprawdzają się na pisankach ze względu na ich niewielkie rozmiary. 









Niebawem kolejne jaja :)

Pozdrawiam!
Ania

niedziela, 21 lutego 2016

Kwieciste pisanki



Witajcie!

Dzisiaj znowu będzie jajeczenie :) Korzystając z ładnej pogody udało mi się zrobić kilka zdjęć kolejnym tegorocznym pisankom.

Na czterech pierwszych jajach użyłam tej samej serwetki, tylko różnych jej fragmentów, więc efekty są trochę inne. Kwiatowe motywy tradycyjnie pocieniowane akrylami i tym razem celowałam w odcienie szarości, więc mam nadzieję że nie wyszły zbyt posępnie ;) Wszystkie otworki są zalepione pastą strukturalną, dlatego nie używałam biżuteryjnych zakończeń. Jaja wykończone są fluggerem 70, reliefy zrobiłam konturówką talensa. 







Na kolejnych pisankach motywem przewodnim są nieśmiertelne niezapominajki.
Tonacja cieniowań w nawiązaniu do motywu i oczywiście niezawodne kropeczki ;)
Tak jak poprzednie lakierowane fluggerem 70, ale wykończone są konturówka firmy pentart, która daje ciut inny efekt niż talensowa (w tej chwili amsterdam). Konturówka z pentartu po wyschnięciu błyszczy się jakby dalej była mokra, natomiast talens po zaschnięciu jest idealnie matowy. 






Uczciwie ostrzegam, że to nie koniec jaj :)
Niebawem będą kolejne...
Zaglądajcie.  :)

Przyjemnej niedzieli
Ania


sobota, 13 lutego 2016

Popękane pisanki

Witajcie!

Sezon "jajeczny" na blogach i portalach internetowych w pełni, zatem i ja chciałabym Wam pokazać kilka swoich tegorocznych, popękanych pisanek. 






Niebawem kolejne prace :)

Na blogu: nietylkoroze biorę udział w candy w którym można otrzymać piękną deskę pod kalendarz. 
Serdecznie polecam! 

Pozdrawiam ciepło,
Ania

sobota, 30 stycznia 2016

Strusia szkatułka - podejście drugie

Strusia szkatułka - podejście drugie


Po prawie roku podjęłam drugą próbę wykonania szkatuły z wydmuszki strusiej. Chciałam żeby była zupełnie inna od szkatułki którą zrobiłam wcześniej. Tutaj możecie zobaczyć jak wyglądała ta którą zrobiłam w zeszłym roku. 
Ta szkatuła miała być biała, ażurowa i pozbawiona wad konstrukcyjnych, których niestety nie udało mi się uniknąć przy tej pierwszej. I tym razem chyba mi się to udało ;)
Wzór na ażur wymyśliłam sama posiłkując się rysunkami róż w internecie. Chciałam uniknąć powielania prac Sylwii Serwin i mam nadzieję, że mi się powiodło :) 

Wynik oceńcie sami







Ozdobny guziczek z perełką pierwotnie był srebrny, ale ozłociłam go przy pomocy lakieru i złotej porporiny.   




Wycinanki na wieczku zaznaczone są białą konturówką.


Nóżki zrobione są z odlewów gipsowych. 
Całość wylakierowana na matowo fluggerem 20.



Została mi jeszcze jedna strusia wydmuszka, więc pewnie to nie koniec jajecznych szkatułek ;)

Pozdrawiam ciepło
Ania 





wtorek, 26 stycznia 2016

Butelka z frezjami

Butelka z frezjami


Chyba każdy rękodzielnik ma w swoim dorobku jakieś niedokończone prace. Porzucone na różnym etapie twórczości bo nagle wena gdzieś uciekła, coś się przestało podobać, coś się nie udało czy też z powodu dość niewinnie brzmiącej myśli "hmm... chyba nie do końca o to mi chodziło " :)

Tak też było w tym przypadku. Wszystkie wyżej wymienione powody skumulowały się na tej biednej, Bogu ducha winnej butelce.
W efekcie porzuciłam ją jakieś trzy lata temu (na początku swojej historii z decoupage) i przez ten cały okres stała gdzieś tam zapomniana dręcząc mnie od czasu do czasu swoim widokiem.

 A był to widok straszny bo nic mi się na niej nie udało, ani ciut ciut, ani trochę ;) Poczynając od spękań i zmarszczeń na serwetce, kończąc na nieładnych prześwitach ciemnego szkła.
Generalnie trochę pasztet :) 



Butelczyna tak mnie udręczyła swoim widokiem, że któregoś razu nie wytrzymałam 
i "wzięłam ją na warsztat".
Trochę podcieniowałam, pochlapałam i wylakierowałam na błysk. 
Niestety nie udało mi się zgubić zmarszczeń, ale jakoś straszliwie mi one nie przeszkadzają.
W rzeczywistości prawie ich nie widać, zdjęcia trochę uwypukliły niedociągnięcia, ale mam nadzieję, że mi je wybaczycie. 



I z bliska.


Rzeczy "porzuconych" jeszcze kilka mam, czekają sobie spokojnie na swoją kolej. I może się kiedyś doczekają, kto to wie... :)

 Ale póki co zabrałam się za pisanki.



Pozdrawiam ciepło!
Ania

niedziela, 1 marca 2015

Strusia szkatułka - podejście pierwsze :



Do szkatułki z jaja strusiego przymierzałam się dłuższy czas, ale ciągle brakowało mi odwagi żeby się tego podjąć. Nie wiem ki czort mnie podkusił, ale w zeszłym tygodniu pojechałam na strusią fermę i kupiłam dwie wydmuchy. Sama siebie tym zaskoczyłam, bo wcale nie miałam takiego zamiaru. No ale cóż... słowo się rzekło i od
tego momentu już nie było odwrotu ani żadnych wymówek. 

Szkatułkę po prostu musiałam zrobić :)

Nie bardzo wiedziałam jak mam ten temat ugryźć, bo ani nie byłam na żadnym kursie ani nie znalazłam żadnych tutoriali dotyczących szkatułek z jaj strusich. 
Wszystko robiłam intuicyjnie metodą prób i błędów. I już teraz mogę stwierdzić, że intuicja zawiodła mnie kilkukrotnie i nie wszystko wyszło tak jakbym tego chciała, ale jak na pierwszy raz myślę, że jest całkiem ok :) A wszystkie momenty, w których miałam ochotę wyrwać sobie włosy z głowy będą niezłą nauczką na przyszłość ;)

Wykonanie:

Na wieczku szkatułki przykleiłam motyw z papieru ryżowego, który  tradycyjnie pocieniowałam i ochlapałam farbami akrylowymi. Dół postanowiłam pomalować na jednolity, dopasowany do całości kolor. Nóżki zrobiłam z modeliny, które po wyprażeniu również pociągnęłam tym samym kolorem. Całość wylakierowana kilku albo i nawet kilkunastokrotnie  na błysk. Środek szkatułki wyściełany fioletową, opalizującą tkaniną a krawędzie każdej połówki jajka obklejone są ozdobną tasiemką w dwóch kolorach.

Całość prezentuje się tak:











I co sądzicie? Może być?


Pozdrawiam
Ania