Pokazywanie postów oznaczonych etykietą anioły. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą anioły. Pokaż wszystkie posty

piątek, 14 marca 2014

Śpiące aniołki- zawiesz


Witajcie!
Dzisiaj chciałam Wam zaprezentować serduchową zawieszkę z aniołkami. Aniołki znalazły się na zawieszce metodą transferu. I w takiej surowej postaci od grudnia właściwie leżały i czekały na lepsze czasy, ponieważ nie miałam pomysłu co też dalej z nimi zrobić. Dobór tła mnie zdecydowanie przerażał. Powierzchnia wydruku była znacznie mniejsza niż całe drewniane serducho, więc na około aniołków dominowała właściwie jedna wielka, biało-kremowa nicość, którą trzeba było jakoś dopasować do niewielkich fragmentów tła z obrazka. Wymyśliłam sobie, że będzie to noc, no bo przecież aniołki szykują się do snu, a jak do snu no to przecież noc, prawda? No bo który normalny aniołek śpi w dzień?;) I tak oto drogą dedukcji padło na noc, ale nie byle jaką noc bo iście gwieździstą! :) "Gwiazdy" na niebie powstały przy użyciu rozwodnionej farby i specjalnie do tego celu przeznaczonej szczoteczki do zębów :D Mimo tego iż noc wyszła rzeczywiście baaaardzo gwieździsta, wszystko wyglądało dość smutno, czego wynikiem są szablonowe reliefy z pasty strukturalnej na obrzeżach serca. Pastę zafarbowałam uprzednio na szary kolor, a jak wyschła, lekko zeszlifowałam i podmalowałam akrylami oraz srebrną pastą postarzającą. Na koniec w przypływie ułańskiej fantazji dodałam perełkowe kropeczki oraz ponownie użyłam szczoteczki do zębów i sowicie schlapałam reliefy ;)

Efekt mojej pracy możecie zobaczyć poniżej.







Hmm...Mam nadzieję, że nie wyszło zbyt mrocznie ;)

Ściskam i pozdrawiam wiosennie
Ania

poniedziałek, 10 lutego 2014

Anielskie podkładki

Witajcie!

Żeby nie było, że zamieszczam tu same swoje "starocie", dzisiaj zatem będzie coś z nowości przedświątecznych - anielskie podkładki. Aniołki w całości przetransferowałam, a wokół aniołków nałożyłam trochę patyny w kolorze ombra. Na brzegach wokół aniołków złote, szablonowe zawijaski, które zrobiłam złotą pastą postarzającą. Szczerze mówiąc do szablonów chyba lepiej sprawdziłaby się farba, gdyż pasta jest ciut tłusta przez co
momentami kiepsko się odbija, zwłaszcza na bardzo małych elementach, a po całej operacji dość ciężko umyć szablon. 
No, ale nic wyszło jak wyszło :)

A wyszło tak.



Zaszalałam i zrobiłam zdjęcie w sepii - fajnie wygląda, ale oryginalne barwy na zdjęciu powyżej ;)


Podkładek zrobiłam osiem,coby mamie nie zbrakło ;)




Pudełko na podkładki zaś w całości pobejcowane a wokół złote, szablonowe wzorki i ciut kropeczek:)





Mamie taki prezent się spodobał. Mam nadzieję, że Wam również ;)

Pozdrawiam
Ania