Pokazywanie postów oznaczonych etykietą osłonki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą osłonki. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 9 lutego 2014

Popękany chustecznik i popękana osłonka


Oto zapowiadane przeze mnie nowości :)

Popękany chustecznik powstał chyba w maju, chyba bo było to dość dawno i pamięć mnie może zawodzić ;)W dolnej części spękania od jednoskładnikowca na górze zaś bluszcz, podcieniowany delikatnie patyną - w tym przypadku bitum. 







Osłonka jest jedną z moich pierwszych prac, powstała chyba rok temu. Gdzieniegdzie zrobiłam spękania przy użyciu wspomnianego wyżej jednoskładnikowca a storczyki podobnie jak w przypadku chustecznika - podcieniowałam bitum. W kilku miejscach niestety zmarszczył mi się lakier, a wynikło to prawdopodobnie z różnicy temperatur. Po lakierowaniu przedmiot wystawiłam na chwilę na zewnątrz i to był niestety błąd... No, ale człowiek przecież uczy się na błędach, prawda? ;)





Dziękuję wszystkim zaglądającym i komentującym. :)
Naprawdę bardzo mi miło, że zaglądacie.

Pozdrawiam Was serdecznie
Ania

piątek, 17 stycznia 2014

Świątecznie - ciąg dalszy :)

Kontynuując świąteczny temat chciałam Wam pokazać moje pierwsze lampiony - światłodajki. Bazą był duży kielich w kształcie klasycznej koniakówki. Całość najpierw wykleiłam białym papierem ryżowym, a następnie dołożyłam wyrwane na mokro motywy serwetkowe. Kielich kilkukrotnie przelakierowałam i zabrałam się do "ośnieżania" motywów wspomnianą przy okazji bombek białą szpachlówką do drewna. Szpachlówka wyjściowo była trochę za gęsta, toteż rozwodniłam ją nieco i dzięki temu udało mi się uzyskać efekt "topniejącego śniegu". :) Na koniec pochlapałam wszystko białą farbą, ciut, ciut przyprószyłam brokatem i voila lampion gotowy! :)


z jabłuszkami...
  

i z poinsecją...



A na deser zimowa osłonka na poinsecję lub stołową wersję choinki ;)Tutaj do ozdobienia brzegów wykorzystałam masę śniegową firmy "pentart"i mini gwiazdki, stosowane powszechnie jako ozdoby do paznokci. 



Następne zimowo-świąteczne prace dopiero kolejną zimową porą :) No.. chyba, że ta obecna zima się mocno wydłuży i najdzie mnie dzika ochota na popełnienie choinkowej bombki.

pozdrawiam,
Ania